
Terapia homeopatyczna a medycyna alternatywna lub konserwatywna (CAM)
W dobie dzisiejszej, w wielu wysoce cywilizowanych krajach świata, jak również w krajach trzeciego świata wiele milionów pacjentów omija gabinety swoich lekarzy rodzinnych, internistów, pediatrów, ginekologów i innych specjalistów wybierając gabinety oparte na medycynie alternatywnej czy komplementarnej /CAM/.
To zjawisko jest wysoce zastanawiające, ponieważ nigdy dotąd współczesna medycyna akademicka nie zajmowała tak dominującej pozycji, nigdy dotąd nie dysponowała tak dużymi środkami finansowymi, pożerającymi pokaźną część budżetów państw, nigdy dotąd nie była tak doskonale wyposażona w najnowsze urządzenia i techniki medyczne. Dlaczego tak się dzieje, że dosłownie miliony ludzi stosuje, na co dzień inne terapie niż oficjalnie proponowane, w tym homeopatię?
Zaciekli krytycy CAM najczęściej twierdzą, że alternatywne metody leczenia wybierają najczęściej naiwni, niewykształceni i źle sytuowani pacjenci. Najnowsze badania określające strukturę pacjentów i ich preferencje zadają kompletny kłam tym twierdzeniom. Okazuje się, że alternatywne metody bardzo często wybierają ludzie bogaci i dobrze wykształceni!
Są różnice w podawanych statystykach , ale uśredniając wyniki tego zjawiska można np. powiedzieć że w ostatnich latach 30 – 40% Amerykanów odwiedzało rokrocznie gabinety oferujące alternatywne terapie. Na początku tego wieku w USA pacjenci wydawali na ten cel /z własnej kieszeni/ ponad 20 miliardów dolarów rocznie. Przy czym co ciekawe - ponad 70% z nich nie informowało swoich lekarzy rodzinnych o fakcie „równoległego” leczenia się. Następnym mitem, który należy podważyć jest to, że jakoby pacjenci wybierający alternatywne, czy komplementarne terapie odchodzą od medycyny uniwersyteckiej. Okazuje się to nieprawdą. Z reguły metody alternatywne stanowią uzupełnienie, nie zastępują one tradycyjnych metod.
Wydaje się, że kilka przyczyn leży u podłoża tej sytuacji. Po pierwsze wysoce „stechnicyzowana” i „odhumanizowana” współczesna medycyna jest skłonna poświęcić zaledwie kilka minut na przeciętnego pacjenta. Pośpiech, brak troski, złe traktowanie, często brak diagnozy i informacji a za tym przedstawianych perspektyw, odsyłanie do „kolegi”, brak środków na diagnostykę - to najczęstsze i nagminne zarzuty, niestety słuszne, z którymi spotyka się współczesna uniwersytecka medycyna. Możemy sobie wyobrazić jak się czuje w takim systemie opieki matka i jej chore dziecko, nawet w przebiegu najbardziej banalnej choroby. Zupełnie inaczej wygląda to w przeciętnym gabinecie prowadzonym przez homeopatę, który z reguły zbiera b. szczegółowy wywiad i zwykle spędza wiele czasu ze swym pacjentem.
Następnym zagadnieniem wartym podkreślenia i różnicującym – jest skuteczność i wysoki stopień bezpieczeństwa wiążący się z terapią homeopatyczną. Przecież jest to „układ” rynkowy. W większości krajów pacjent za tego rodzaju usługi płaci z własnej kieszeni bez refundacji i dofinansowania. Gdyby lekarz oferujący terapie alternatywne nie był skuteczny nikt nie odwiedzałby jego gabinetu. Warto wiedzieć, że bardzo często nie potrzeba bardzo skomplikowanych technik w sensie weryfikacji takich działań. Dla przykładu – matka /nie tylko stomatolog/może zobaczyć na własne oczy wyniki terapii, ponieważ da się leczyć homeopatycznie ubytki szkliwa w zębach dzieci. Podobnie rzecz się ma w przypadkach łysienia tzw. plackowatego u znerwicowanego dziecka. Jeżeli włosy odrastają – to nie żaden cud, ale pozytywny efekt kuracji. Oczywiście w przypadkach bardziej zaawansowanych czy poważniejszych chorób np. ostrej choroby reumatycznej u dziecka niezbędne są odpowiednie badania biochemiczne żeby jednoznacznie można było stwierdzić czy następuje postęp czy też nie, czy leczenie jest skuteczne czy też nie. Następną zaletą homeopatii jest jej wysoki stopień bezpieczeństwa, brak skutków ubocznych, czy toksycznych stosowanych środków- stąd wprost jest to wymarzona metoda w praktyce pediatrycznej, gdzie terapia może być stosowana od wczesnego dzieciństwa. Również niskie koszty leków homeopatycznych i ogólna dostępność /większość leków można dostać w aptekach bez recepty/ stanowi ważny i pozytywny bodziec, który stanowi o tym, że obserwujemy opisane zjawisko.
W dobie dzisiejszej, w wielu wysoce cywilizowanych krajach świata, jak również w krajach trzeciego świata wiele milionów pacjentów omija gabinety swoich lekarzy rodzinnych, internistów, pediatrów, ginekologów i innych specjalistów wybierając gabinety oparte na medycynie alternatywnej czy komplementarnej /CAM/.
To zjawisko jest wysoce zastanawiające, ponieważ nigdy dotąd współczesna medycyna akademicka nie zajmowała tak dominującej pozycji, nigdy dotąd nie dysponowała tak dużymi środkami finansowymi, pożerającymi pokaźną część budżetów państw, nigdy dotąd nie była tak doskonale wyposażona w najnowsze urządzenia i techniki medyczne. Dlaczego tak się dzieje, że dosłownie miliony ludzi stosuje, na co dzień inne terapie niż oficjalnie proponowane, w tym homeopatię?
Zaciekli krytycy CAM najczęściej twierdzą, że alternatywne metody leczenia wybierają najczęściej naiwni, niewykształceni i źle sytuowani pacjenci. Najnowsze badania określające strukturę pacjentów i ich preferencje zadają kompletny kłam tym twierdzeniom. Okazuje się, że alternatywne metody bardzo często wybierają ludzie bogaci i dobrze wykształceni!
Są różnice w podawanych statystykach , ale uśredniając wyniki tego zjawiska można np. powiedzieć że w ostatnich latach 30 – 40% Amerykanów odwiedzało rokrocznie gabinety oferujące alternatywne terapie. Na początku tego wieku w USA pacjenci wydawali na ten cel /z własnej kieszeni/ ponad 20 miliardów dolarów rocznie. Przy czym co ciekawe - ponad 70% z nich nie informowało swoich lekarzy rodzinnych o fakcie „równoległego” leczenia się. Następnym mitem, który należy podważyć jest to, że jakoby pacjenci wybierający alternatywne, czy komplementarne terapie odchodzą od medycyny uniwersyteckiej. Okazuje się to nieprawdą. Z reguły metody alternatywne stanowią uzupełnienie, nie zastępują one tradycyjnych metod.
Wydaje się, że kilka przyczyn leży u podłoża tej sytuacji. Po pierwsze wysoce „stechnicyzowana” i „odhumanizowana” współczesna medycyna jest skłonna poświęcić zaledwie kilka minut na przeciętnego pacjenta. Pośpiech, brak troski, złe traktowanie, często brak diagnozy i informacji a za tym przedstawianych perspektyw, odsyłanie do „kolegi”, brak środków na diagnostykę - to najczęstsze i nagminne zarzuty, niestety słuszne, z którymi spotyka się współczesna uniwersytecka medycyna. Możemy sobie wyobrazić jak się czuje w takim systemie opieki matka i jej chore dziecko, nawet w przebiegu najbardziej banalnej choroby. Zupełnie inaczej wygląda to w przeciętnym gabinecie prowadzonym przez homeopatę, który z reguły zbiera b. szczegółowy wywiad i zwykle spędza wiele czasu ze swym pacjentem.
Następnym zagadnieniem wartym podkreślenia i różnicującym – jest skuteczność i wysoki stopień bezpieczeństwa wiążący się z terapią homeopatyczną. Przecież jest to „układ” rynkowy. W większości krajów pacjent za tego rodzaju usługi płaci z własnej kieszeni bez refundacji i dofinansowania. Gdyby lekarz oferujący terapie alternatywne nie był skuteczny nikt nie odwiedzałby jego gabinetu. Warto wiedzieć, że bardzo często nie potrzeba bardzo skomplikowanych technik w sensie weryfikacji takich działań. Dla przykładu – matka /nie tylko stomatolog/może zobaczyć na własne oczy wyniki terapii, ponieważ da się leczyć homeopatycznie ubytki szkliwa w zębach dzieci. Podobnie rzecz się ma w przypadkach łysienia tzw. plackowatego u znerwicowanego dziecka. Jeżeli włosy odrastają – to nie żaden cud, ale pozytywny efekt kuracji. Oczywiście w przypadkach bardziej zaawansowanych czy poważniejszych chorób np. ostrej choroby reumatycznej u dziecka niezbędne są odpowiednie badania biochemiczne żeby jednoznacznie można było stwierdzić czy następuje postęp czy też nie, czy leczenie jest skuteczne czy też nie. Następną zaletą homeopatii jest jej wysoki stopień bezpieczeństwa, brak skutków ubocznych, czy toksycznych stosowanych środków- stąd wprost jest to wymarzona metoda w praktyce pediatrycznej, gdzie terapia może być stosowana od wczesnego dzieciństwa. Również niskie koszty leków homeopatycznych i ogólna dostępność /większość leków można dostać w aptekach bez recepty/ stanowi ważny i pozytywny bodziec, który stanowi o tym, że obserwujemy opisane zjawisko.

